★POV Mi★
Po bójce, którą rozpoczął mój zazdrosny były zawiozłam Liama do siebie. Opatrzyłam mu rany i położyłam do swojego łóżka i zrobiłam coś czego sama po sobie się nie spodziewałam. Pocałowałam go w policzek. Li uśmiechnął się i odpłynął do krainy Morfeusza. Ja jeszcze długo nie mogłam zasnąć. Dlaczego? Bo nie mogłam zrozumieć co członek boysbandu robił na wyścigach. Moje rozmyślania trwały by dużej, ale usłyszałam że ktoś schodzi po schodach. Odwróciłam się w stronę gościa i trochę posmutniałam. Wyglądał okropnie. Od razu zaczęłam go przepraszać, a on stał i gapił się na mnie. Wybuchłam.
- Co się tak gapisz?
- Nie musisz mnie przepraszać, przecież to nie twoja wina- spuściłam głowę. A on podniósł ją i spytał się mnie.
- Hej mała co jest?
-No bo to był mój były i nie może pogodzić się z tym że jest były. A ja cię przytuliłam i on to zobaczył i się na ciebie rzucił. Przepraszam.
- A dlaczego jest już były?- toczyłam ze sobą wewnętrzną walkę. Nawet Lucy nie wiedziała co się stało.
- Chodźmy usiąść to nie jest krótka historia.
Zaczęłam od początku, czyli od naszego spotkania na torze wyścigowym.Później wielka miłość, znęcanie się nade mną i zdrada. To było za dużo zerwałam z nim ale on nadal mnie chce.
- Na jakim torze?
-Tam gdzie trenują samochody i motory?
- Nie musisz się ze mnie nabijać. Bardzo mi przykro ja nigdy bym nie skrzywdził kobiety. Nie musisz się mnie bać.
- Nie boję.
-To dobrze. A chociaż mocno go pobiłem?
- Złamana ręka i trochę siniaków- niech sobie myśli, że to on
- Co robimy Mi?
-Może pójdziemy na tor?
-Okej tylko masz może jakiś ciuchy?
-Tak. Mój kuzyn często tu przyjeżdża i zostawia zawsze coś. Pierwszy pokój po lewo na piętrze. Ja też pójdę się przebrać.
-Okej to za jakiś 15 minut?
Nie odpowiedziałam mu tylko od razu pobiegłam na górę się przebrać. Włożyłam czerwoną bluzkę, marmurki, czarne platformy i biały zegarek. Do tego mocniejszy makijaż.Elegancko i z klasą tak jak lubię. Kiedy wyszłam z pokoju zobaczyłam Liama, wyglądał idealnie.
Po jakiś 20 minutach doszliśmy na miejsce tam przywitał nas Cowell
-Hej Mi. Co ty pobiłaś Liama Payna?
-Nie, biłem się z jej ex.
- To dobrze. Jakbyś się z nią bił to wyglądałbyś gorzej.
Kiedy oni dalej rozmawiali ja postanowiłam pójść do biura i uzupełnić papiery. Może to dziwne, że organizuje nielegalne wyścigi i prowadzę legalny tor. Ale na wyścigach jestem sobą i mogę sprowadzać dobrych kierowców na lepszą drogę. Tak anioł Mila.
-Mi! O tu jesteś. Mogę się przejechać?
-A co powiesz na mały wyścig z mistrzem tego toru?
-Okej a kim on jest?
-Stoi przed Tobą kochanie.
Chwilę później siedzieliśmy w swoich samochodach i zmierzaliśmy do ostatniego zakrętu. Jeszcze chwila. i.. wygrałam.
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Wiem,że krótki. Ale długo mnie nie było i postanowiłam coś dodać.
Brak weny. Proszę komentujcie bo inaczej nie wiem czy ktoś w ogóle to czyta.Zamówiłam zwiastun button do ich strony jest na prawym pasku zajrzyjcie.
- Co robimy Mi?
-Może pójdziemy na tor?
-Okej tylko masz może jakiś ciuchy?
-Tak. Mój kuzyn często tu przyjeżdża i zostawia zawsze coś. Pierwszy pokój po lewo na piętrze. Ja też pójdę się przebrać.
-Okej to za jakiś 15 minut?
Nie odpowiedziałam mu tylko od razu pobiegłam na górę się przebrać. Włożyłam czerwoną bluzkę, marmurki, czarne platformy i biały zegarek. Do tego mocniejszy makijaż.Elegancko i z klasą tak jak lubię. Kiedy wyszłam z pokoju zobaczyłam Liama, wyglądał idealnie.
Po jakiś 20 minutach doszliśmy na miejsce tam przywitał nas Cowell
-Hej Mi. Co ty pobiłaś Liama Payna?
-Nie, biłem się z jej ex.
- To dobrze. Jakbyś się z nią bił to wyglądałbyś gorzej.
Kiedy oni dalej rozmawiali ja postanowiłam pójść do biura i uzupełnić papiery. Może to dziwne, że organizuje nielegalne wyścigi i prowadzę legalny tor. Ale na wyścigach jestem sobą i mogę sprowadzać dobrych kierowców na lepszą drogę. Tak anioł Mila.
-Mi! O tu jesteś. Mogę się przejechać?
-A co powiesz na mały wyścig z mistrzem tego toru?
-Okej a kim on jest?
-Stoi przed Tobą kochanie.
Chwilę później siedzieliśmy w swoich samochodach i zmierzaliśmy do ostatniego zakrętu. Jeszcze chwila. i.. wygrałam.
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Wiem,że krótki. Ale długo mnie nie było i postanowiłam coś dodać.
Brak weny. Proszę komentujcie bo inaczej nie wiem czy ktoś w ogóle to czyta.Zamówiłam zwiastun button do ich strony jest na prawym pasku zajrzyjcie.
Lofciam ♥

Naprawndę genialnie piszesz
OdpowiedzUsuńZnalazłam ten blog niendawno i już się w nim zakochałam
Czekam na next