*********************************
Oczami Lucy:
Minęło kilka dni kiedy ostatni raz widziałyśmy się z chłopkami. Trochę tęskniłam mieli w sobie taką energię, dzięki nim cały czas się śmiałam z moich rozmyśleń wyrwało mnie odchrząknięcie
Oli . Znałam ten odgłos bardzo długo, oznaczał Chodź bo zaraz się spóźnimy.
Już prawie dojeżdżałyśmy do studia. Nie mogłam wysiedzieć spódnica strasznie mnie uwierała.
Ale i tak ją uwielbiam. Czułam, że dzisiaj coś się złego stanie. Nie myliłam się
moje studio było w okropnym stanie. Wszystko porozrzucane. Nie wiedziałam co robić. Chwilę później policja spisywała zeznania. Kiedy wszyscy wyszli moją uwagę przykuł
wisiorek i wszystkie moje wspomnienia wróciły...
Oczami Oli:
Nie wiedziałam kto to mógł zrobić. Nie wiele myśląc pojechałam do chłopaków. Drzwi otworzył mi niebieskooki blondyn. Zanim zdążył cokolwiek powiedzieć przytuliłam go , a on odwzajemnił uściski.
Czułam się bezpiecznie w jego ramionach.
Przerwał nam głos Zayna.
-Nie ma z tobą Lucy?
-Ktoś zdemolował jej studia i teraz tam siedzi...
-Kto to mógł być?- spytał się Liam
-Nie wiem, ale ta osoba nieźle namiesza w naszym życiu..
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Przepraszam, że taki krótki.
Obiecuję,że następny będzie dłuższy.
Dziękuje za 40 wejść na bloga Kocham was....
Lofciam
Oli . Znałam ten odgłos bardzo długo, oznaczał Chodź bo zaraz się spóźnimy.
Już prawie dojeżdżałyśmy do studia. Nie mogłam wysiedzieć spódnica strasznie mnie uwierała.
Ale i tak ją uwielbiam. Czułam, że dzisiaj coś się złego stanie. Nie myliłam się
moje studio było w okropnym stanie. Wszystko porozrzucane. Nie wiedziałam co robić. Chwilę później policja spisywała zeznania. Kiedy wszyscy wyszli moją uwagę przykuł
wisiorek i wszystkie moje wspomnienia wróciły...
Oczami Oli:
Nie wiedziałam kto to mógł zrobić. Nie wiele myśląc pojechałam do chłopaków. Drzwi otworzył mi niebieskooki blondyn. Zanim zdążył cokolwiek powiedzieć przytuliłam go , a on odwzajemnił uściski.
Czułam się bezpiecznie w jego ramionach.
Przerwał nam głos Zayna.
-Nie ma z tobą Lucy?
-Ktoś zdemolował jej studia i teraz tam siedzi...
-Kto to mógł być?- spytał się Liam
-Nie wiem, ale ta osoba nieźle namiesza w naszym życiu..
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Przepraszam, że taki krótki.
Obiecuję,że następny będzie dłuższy.
Dziękuje za 40 wejść na bloga Kocham was....
Lofciam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz